Uwaga! Zasoby Biblioteki Liberatury znajduje się obecnie w Artetece

 

Rozdział pierwszy

1999-2009: czyli od „Dekady Literackiej” do Dekady Liberackiej




















 
Jest kwestią otwartą, czy liberatura to nowy nurt w literaturze, czy też bardziej propozycja nowego opisu literatury już istniejącej? Czy za moment narodzin gatunku należałoby przyjąć powstanie terminu, czy też zdarzające się już wcześniej przypadki zintegrowania słowa z obrazem i materialną przestrzenią tomu? Być może za prawdziwą należałoby uznać każdą z tych odpowiedzi. Byłoby to jak najbardziej w duchu tego nowego/starego zjawiska, w którym skrajna awangarda spotyka się z najodleglejszą tradycją.
 
 
WYSTAWA KSIĄŻKI NIEKONWENCJONALNEJ

Pierwsze książki zaliczane do liberatury (w dość symbolicznych jeszcze nakładach), jak również teksty programowe i teoretyczne, pojawiły się pod koniec ubiegłego wieku. Esej-manifest, w którym wprowadzone zostało nowe pojęcie i zarysowana problematyka – Liberatura. Aneks do słownika terminów literackich Zenona Fajfera, został po raz pierwszy zaprezentowany 16 czerwca 1999 roku w Bibliotece Jagiellońskiej, podczas Wystawy Książki Niekonwencjonalnej zorganizowanej w ramach festiwalu Bloomsday w Krakowie, przy współpracy Wexford Arts Centre w Irlandii. Dwa tygodnie później tekst ukazał się drukiem na łamach krakowskiego miesięcznika „Dekada Literacka” (nr 5/6 z 30 czerwca 1999). Z kolei pierwszy utwór świadomie określany przez autorów mianem „liberatury” – trójksiąg Oka-leczenie Zenona Fajfera i Katarzyny Bazarnik, ukazał się w roku 2000 w nakładzie 9 prototypowych egzemplarzy. Trójksiąg powstawał w latach 1988-99, a jego środkowy tom, zatytułowany Zenkasi, wydrukowany został w 1999 roku w 12 egzemplarzach z okazji wspomnianej wystawy.


















Patrząc z perspektywy czasu Wystawa Książki Niekonwencjonalnej, przygotowana przez duet Zenkasi (pseudonim artystyczny Bazarnik i Fajfera, znanych dotąd głównie z działalności teatralnej) oraz Radosława Nowakowskiego (muzyka i twórcę zaliczanego wcześniej do dziedziny książki artystycznej), okazała się czymś w rodzaju „kamienia węgielnego” liberatury, dając jej organizatorom impuls do wielu późniejszych poczynań. Początkowo jednak, poza nielicznymi wyjątkami, idea liberatury nie wzbudziła większego zainteresowania. Sytuacja nieco się zmieniła po ponownej publikacji tekstu z „Dekady” w śląskim kwartalniku literackim „Fa-art” (nr 4/2001), jako wstępna część innego artykułu Fajfera o cechach manifestu, zatytułowanego Liberatura czyli literatura totalna. W ślad za tą publikacją, w następnym „Fa-arcie” (nr 1/2002) ukazała się pierwsza recenzja Oka-leczenia, niejako „legitymizująca” nowe zjawisko w oczach krytyki. (Nadal też – mimo że w chwili pisania tych słów Oka-leczenie nie zostało jeszcze oficjalnie wydane – pozostaje ono najczęściej komentowanym utworem liberackim.)

DZIAŁALNOŚĆ NAUKOWA, CZYTELNIA LIBERATURY

W 2002 roku wydawnictwo Universitas opublikowało zbiór esejów Od Joyce’a do liberatury pod redakcją Katarzyny Bazarnik, wprowadzający nową ideę na grunt akademicki. Książka ta, wraz z programowymi artykułami Fajfera w „Dekadzie Literackiej” i „Fa-arcie”, oraz obszernym wprowadzeniem w tajniki liberackiego warsztatu autorstwa Nowakowskiego – Traktat Kartkograficzny czyli rzecz o liberaturze (2002), przygotowała grunt pod interdyscyplinarne badania nad liberaturą. W efekcie podobnych badań, wychodząc od twórczości Jamesa Joyce’a Bazarnik przedstawiła argumenty za włączeniem liberatury do szerokiego spektrum zagadnień związanych z problematyką ikoniczności dzieła literackiego. Takie spojrzenie na liberaturę pozwoliło na przykład rozszerzyć typologię gatunków ikonicznych, zaproponowaną przez amerykańskiego literaturoznawcę Carla Darryla Malmgrena, o ten nowo postulowany gatunek literacki. Kilka lat później Bazarnik otworzyła na Uniwersytecie Jagiellońskim kurs „From Sterne to Liberature”, zarysowując w jego ramach jeszcze szerszy kontekst dla tego zjawiska.

Inną pionierską inicjatywą autorów Oka-leczenia było utworzenie w październiku 2002 roku w Krakowie pierwszej Czytelni Liberatury, działającej przy Małopolskim Instytucie Kultury (pierwotnie Rynek Główny 25, obecnie ul. Karmelicka 27). Czytelnia gromadzi nie tylko unikalny liberacki księgozbiór, zawierający oprócz liberatury powstającej współcześnie również pokrewne przykłady z przeszłości, ale także angażuje się w działalność badawczą i popularyzatorską (spotkania z autorami, wykłady). Prowadzi też stronę internetową www.liberatura.pl goszczącą niniejszy artykuł.

LIBERACKA SERIA WYDAWNICZA












 










W 2003 roku Katarzyna Bazarnik i Zenon Fajfer publikują komplementarny wobec Oka-leczenia poemat emanacyjny (O)patrzenie (prototyp 2002). Książka wydana została w nakładzie 2000 egzemplarzy, przy zachowaniu indywidualnego charakteru każdego tomiku za sprawą „okaleczonej” przez autorów okładki (którą niektórzy zdezorientowani bibliotekarze próbowali naprawiać, doklejając dołączony do książki oderwany fragment). Rok później, po polsku i angielsku wydana została książka jeszcze radykalniejsza w formie: Spoglądając przez ozonową dziurę Fajfera – opatrzony numerem ISBN poemat w butelce, z tekstem wydrukowanym na przeźroczystej folii w nakładzie 200 egzemplarzy (prototyp – 2003; wydanie drugie poprawione, w nakładzie 500 egzemplarzy – 2009).
 Tytuły te zainicjowały nowatorską pod względem koncepcyjnym i edytorskim serię wydawniczą „Liberatura” pod redakcją Bazarnik i Fajfera, publikowaną najpierw przez czasopismo „Ha!art”, a później wyrosłe z niego wydawnictwo Korporacja Ha!art. Ten szeroko zakrojony projekt wydawniczo-popularyzatorski obejmuje zarówno liberaturę współczesną, jak i pozycje, które można uznać za klasykę gatunku (autorów takich jak Mallarmé, B.S. Johnson, Queneau czy Perec, a w niedalekiej perspektywie również Sterne, Federman i Joyce).
Problematyka liberacka mocno zaistniała również na łamach samego „Ha!artu”. W 2003 roku poświęcono jej aż dwa numery (obszerny materiał w numerze 14 oraz numer 15 w całości), a od roku 2007 stanowi ona odrębny dział pisma. Warto nadmienić, że otwierając się na liberacką poetykę „Ha!art” nie unikał edytorskich wyzwań, czego przykładem drukowany na niekonwencjonalnie zagiętych kartkach interaktywny poemat siedemnaście liter Fajfera, czy zastosowanie w jednym z numerów ujemnej paginacji.
















LIBERATORIUM
 
Równolegle do działań Bazarnik i Fajfera, ideę liberatury zaczął aktywnie wspierać trzeci z organizatorów wystawy w Bibliotece Jagiellońskiej – Radosław Nowakowski, autor powstającego od lat osiemdziesiątych wielotomowego cyklu Nieopisanie świata. Działalność Nowakowskiego zaliczana była dotąd do dziedziny książki artystycznej, jednak w przypadku kieleckiego twórcy etykietka ta tylko częściowo jest słuszna. Bowiem, mimo wykazywania cech charakterystycznych dla książek artystycznych (niekonwencjonalny kształt tomu, obecność rysunków i innych niewerbalnych elementów, własnoręczne wykonanie, niewielki nakład), większość książek Nowakowskiego posiada walory literackie, pozwalające z powodzeniem zaliczyć je do liberatury.

Tak właśnie uczynił sam Nowakowski, który wstępne zainteresowanie nową koncepcją wyraził w tekście znajdującym się w katalogu Wystawy Książki Niekonwencjonalnej, zatytułowanym „Czy można pisać okrągłymi literami o rzeczach i sprawach kanciastych”, a później swoje bogate doświadczenie opisał we wspomnianym Traktacie Kartkograficznym. Już po przeobrażeniu z „książkarza” (jak twórca ten określał się wcześniej) w „liberata”, powstała labiryntowa w konstrukcji, otwierająca się w różnych kierunkach podczas lektury Tajna Kronika Sabiny – piąta jesień (w kilkunastu egzemplarzach, 2001) oraz dziesięcioipółmetrowa, złożona w harmonijkę Ulica Sienkiewicza w Kielcach (2002, wydana w nakładzie 500 egzemplarzy przez kieleckie BWA w 2003). Nowakowski przygotował też nowe wersje kilku wcześniejszych książek: Nieopisania świata – części trzeciej (gdzie formę długiej niemal na osiemdziesiąt metrów, dwustronnie zadrukowanej 365-stronicowej harmonijki najpierw zastąpił dwuksiąg, a później forma przypominająca kalendarz ścienny) czy Hasa Rapasa (z formy czworokątnej książka przeobraziła się w trójkąt).

Symbolicznym podkreśleniem dokonanej przez autora Traktatu Kartkograficznego artystycznej wolty była zmiana dotychczasowego szyldu, pod którym wydawał swoje książki: jego „nadziemne wydawnictwo” Ogon Słonia przekształciło się w 2004 roku w LiBeratorium, czyli laboratorium książek (od 2009 roku działające jako oficjalne wydawnictwo). Paradoksalnie, pierwszym utworem sygnowanym nową nazwą był utwór „niematerialny”: wydana na płycie CD powieść hipertekstowa Koniec świata według Emeryka (2004, opublikowana w nakładzie 2500 egzemplarzy przez Korporację Ha!art w 2005), której oryginalność wynikała w dużej mierze z zastosowania chwytów charakterystycznych dla liberatury (ukuto nawet dla niej specjalny termin „e-liberatura”). Nowakowski nie przestał jednak udzielać się w środowisku twórców książek artystycznych, uczestniczyć w wystawach czy międzynarodowych targach book-artu (II nagroda za Ulicę Sienkiewicza na wystawie w Korei Południowej, 2003), swoją postawą dając przykład niezależności artysty od etykietek i gatunkowych podziałów.

DEKADA LIBERACKA
 
W ciągu dekady od powstania terminu liberatura stała się jednym z bardziej wyrazistych zjawisk we współczesnej kulturze, zyskując opinię „największej awangardy nowej literatury” (Tekstylia bis. Słownik młodej polskiej kultury). Wzrasta zainteresowanie liberacką twórczością, w pracach teoretycznych coraz szersze zastosowanie znajduje termin, rozwija skrzydła krakowska Czytelnia Liberatury, uznaniem cieszy się liberacka seria wydawnicza, wreszcie – pojawili się w ostatnim czasie nowi pisarze, identyfikujący się bądź identyfikowani z liberaturą.
Poza pismami krakowskimi – „Dekadą Literacką” i „Ha!artem”, oraz śląskim kwartalnikiem „Fa-art”, z czasem również inne tytuły i środowiska otworzyły się na liberacką problematykę, publikując utwory, recenzje i dłuższe omówienia, a nawet przygotowując numery monograficzne. Można tu wymienić między innymi: „Autoportret”, „Portret”, „Literaturę na Świecie”, „Odrę”, internetowe „Puzdro” i „Techsty”, czy duńskie „Den Blå Port”. Wobec nowej koncepcji nie pozostały również obojętne pisma akademickie i edukacyjne. Jeden z pierwszych artykułów o liberaturze ukazał się w periodyku „Er(r)go. Teoria-Literatura-Kultura” (2003) redagowanym przez Wojciecha Kalagę. W 2007 roku w „Zagadnieniach Rodzajów Literackich” opublikowano hasła „Liberatura” i „E-liberatura” autorstwa Agnieszki Przybyszewskiej, przeznaczone do przyszłej edycji Słownika Rodzajów Literackich pod redakcją Grzegorza Gazdy. Z kolei miesięcznik dla nauczycieli „Polonistyka” w lutym 2009 roku zaliczył liberaturę do najważniejszych zjawisk w poezji polskiej ostatniego dwudziestolecia, umieszczając Spoglądając przez ozonową dziurę Fajfera wśród utworów proponowanych do nowego kanonu.
Z każdym rokiem liberatura coraz śmielej wkracza do oficjalnego języka teoretycznoliterackiego. Koncept wykorzystywany jest w recenzjach i omówieniach krytycznych, w pracach naukowych, staje się przedmiotem monograficznych rozpraw. Od kilku lat w różnych ośrodkach uniwersyteckich kraju (poza Krakowem między innymi w Łodzi, Katowicach, Wrocławiu, Poznaniu, Lublinie, Gdańsku, Opolu), a od niedawna także za granicą (School of Creative Arts na University of the West of England w Bristolu, Mills College w Oakland, USA) rozwijane są mniej czy bardziej systematyczne badania nad liberaturą, zagadnienie to staje się tematem prac magisterskich i doktorskich, pojawia się na konferencjach i w programie zajęć dydaktycznych.
Dzięki przekładom, artykułom, wystawom czy międzynarodowym konferencjom, wzrasta zainteresowanie liberaturą również poza Polską. Przykładem zorganizowane w marcu 2005 roku w Krakowie przez Katedrę UNESCO Uniwersytetu Jagiellońskiego (wspólnie z Uniwersytetami w Zurychu i Amsterdamie) międzynarodowe sympozjum „Iconicity in Language and Literature”, podczas którego liberatura była jednym z wiodących zagadnień. Z tej okazji wydana została anglojęzyczna broszura Liberature z tekstami Bazarnik i Fajfera, wygłoszono referaty o liberaturze i urządzona została wystawa. Pokłosiem sympozjum był opublikowany w 2007 roku w Holandii i USA zbiór Insistent Images pod redakcją Elżbiety Tabakowskiej, Christiny Ljungberg i Olgi Fischer, z artykułem Bazarnik Liberature: A New Literary Genre? W tym samym roku temat liberatury zagościł także w programie corocznej James Joyce Summer School w Trieście, w wykładzie Bazarnik Joyce, Liberature and Writing of the Book. Koncept liberatury został też przedstawiony na międzynarodowym forum badaczy i twórców książki artystycznej, jako alternatywna propozycja ujęcia tematyki sztuki książki (wystąpienie Bazarnik i Fajfera Liberature: Literature in the Form of the Book na Uniwersytecie w Bristolu, lipiec 2009).






Choć z perspektywy minionych dziesięciu lat liberatura wydaje się zjawiskiem dopiero wchodzącym w fazę intensywniejszego rozwoju, to jednak uważniejsze spojrzenie na historię dowodzi, że ten typ literatury ma bogatą tradycję. Nawet jeśli potraktujemy liberaturę jako gatunek czy nurt historycznie nowy, nie sposób zaprzeczyć, że utwory o walorach liberackich powstawały wcześniej, obojętnie czy nazwiemy je liberaturą czy protoliberaturą, czy – jeszcze bardziej elegancko – liberaturą avant la lettre. Najlepszym tego potwierdzeniem jest stale poszerzający się księgozbiór Czytelni Liberatury. Ta unikatowa placówka daje szansę zapoznania się z tytułami często niedostępnymi gdzie indziej lub dobrze znanymi, lecz niepostrzeganymi wcześniej w ten sposób, jak również z całkiem już obfitą literaturą krytyczną. O bogatej tradycji tego zjawiska świadczą też kolejne publikacje w ramach coraz dynamiczniej rozwijającej się liberackiej serii Ha!artu, konsekwentnie podważającej utrwalony wielowiekową tradycją model traktowania dzieła literackiego jako bytu odcieleśnionego.